21.02.2019 Jechaliśmy najpierw do Legnicy zwiedzić rynek. A później do Jawora.
Następnie pojechaliśmy do Świerzawy. Zobaczyliśmy Kościół romański. I pojechaliśmy do naszej kwatery w Sędziszowie.
Po rozpakowaniu się i odpoczynku, wyruszyliśmy autem do miejscowości Proboszczów. Znajduje się tam miejsce do zaparkowania. Wyruszyliśmy żółtym szlakiem na szczyt OSTRZYCA (501 m n.p.m.). Czasowo około 40 minut.
Dnia 22.02.2019 jechaliśmy do miejscowości Lipa obok Bolkowa. Tam znajduje się zamek.
Później pojechaliśmy do miejscowości ŚWINY. Tam również zamek a właściwie ruiny.
I dalej do PŁONINA. Tam kolejny zamek Niesytno. Jak myśmy tam byli, to trwały tam prace.
I wróciliśmy do Sędziszowa. Ciekawą atrakcją są organy wielisławskie.
potem udaliśmy się do miejscowości GOZDNO i weszliśmy na wieżę widokową ZAWODNA.
i pojechaliśmy dalej do Złorotyi. Chcieliśmy zwiedzić basztę, ale była nieczynna.
i jako, że było blisko do Grodźca, to pojechaliśmy zobaczyć zamek.
Kolejnego dnia 23.02.2019 pojechaliśmy do miejscowości KŁONICE. Na końcu wsi znajduje się niewielki parking. Ruszyliśmy szlakiem na wieżę widokową RADOGOST.
I pojechaliśmy do PASZOWIC. Na drodze pomiędzy Jakuszowa- Paszowice znajduje się parking i drogowskaz, którędy pójść na wieżę BAZALTOWA GÓRA. Czas przejścia około 30 min.
Tego dnia jeszcze postanowiliśmy zaliczyć szczyt OKOLE (718 m n.p.m). Parking leśny znajduje się na przełęczy pomiędzy wsiami Lubiechowa a Chrośnica. Na szczycie znajduje się taras widokowy. Czas około 30 minut.
Ostatniego dnia 24.02.2019 wybraliśmy się do MUCHOWA. Szliśmy na wieżę widokowa MSZANA.
25.05.2019 pojechaliśmy do Wisły Malinki. Zaparkowaliśmy obok stacji narciarskiej Cieńków, wjechaliśmy wyciągiem na górę. Tego dnia poszliśmy tzw. Pętlą Cieńkowską. Szliśmy szlakiem w prawo w kierunku skoczni narciarskiej im. Adama Małysza. Jakieś 1300 metrów. Później weszliśmy na punkt widokowy na skoczni. Później zeszliśmy na dół i wróciliśmy do samochodu brzegiem potoku Malinka.
7.04.2019 pojechaliśmy do Brennej. Zaparkowaliśmy obok Kościoła i ruszyliśmy najpierw szlakiem czarnym, jakieś pół godziny, a później szlakiem zielonym na Błatnią (917 m n.p.m.) jakieś półtorej godziny. Wracaliśmy tą samą trasą.
Dnia 2.06.2019 pojechaliśmy do Ustonia Poniwiec. Zaparkowaliśmy na bezpłatnym parkingu i udaliśmy się wyciągiem na górę. I z górnego wyciągu szliśmy szlakiem na Wielką Czantorię (995 m n.p.m.) Stąd idzie się około 40 minut. Na Czantorii płatna wieża widokowa. Wracaliśmy tą samą trasą, a później pod wyciągiem w dół. W upalne dni, atrakcją dla dzieci, na dole, jest ogólnodostępny basen z rowerkiem wodnym oraz materac ze ślizgiem.
28.07.2019 pojechaliśmy do Szczyrku. Udaliśmy się do kasy, żeby zakupić bilet na wyciąg na Skrzyczne (1257m n.p.m.). Rzadko, kiedy korzystamy z wyciągu, ale tym razem chcieliśmy więcej czasu spędzić na górze, idąc z Skrzycznego na Małe Skrzyczne (1211 m n.p.m.) i schodząc na Halę Skrzyczeńską i dalej na dół do auta. Nie mieliśmy zbytnio dużo czasu, tym bardziej, że tego dnia zapowiadali burze. Na Skrzycznem znajduje się platforma widokowa. Za schroniskiem jest plac zabaw dla dzieci, jak również, i na Hali Skrzyczeńskiej. Wycieczka zajęła nam około 5 godzin.
20.07.2019 wybraliśmy się do Krakowa. Pojechaliśmy najpierw obok ulicy F. Maryewskiego, gdzie znajduje się mały parking. Stąd prowadzi szlak na Kopiec Kraka (Krakusa).
Później podjechaliśmy bliżej centrum. I udaliśmy się na Wawel. W planach było zwiedzanie smoczej jamy i rynku.
21.07.2019 pojechaliśmy do Tarnowskich Gór, żeby zwiedzić sztolnię czarnego pstrąga. Na ul. Repeckiej jest duży, bezpłatny parking. Do kas idzie się przez las około 10 minut. Kasa znajduje się przy szybie Sylwester. Do pokonania jest w zależności od szybu 20 lub 30 metrów oraz 600 metrów spływem łodzią. Płynie się około 40 minut.
1.05.2019 wybraliśmy się na długi weekend majowy do Rabki. Zanim pojechaliśmy do naszej kwatery to pojechaliśmy na Polanę Głodówkę (za Bukowinę Tatrzańską) do schroniska. ( tutaj odbyło się nasze wesele 5 lat temu, a ślub odbył się przy schronisku przy kapliczce). Nowością, okazał się plac zabaw dla dzieci.
Wracając do naszej kwatery w Rabce, po drodze wstąpiliśmy do Nowego Targu. Na ulicy Lotników, przez Rezerwatem „Bór na Czerwonem” znajduje się bezpłatny parking. Jest tam fajna ścieżka edukacyjna. Znajduje się tu też mała wieża widokowa, skąd widać m.in. Tatry.
2.05.2019 wybraliśmy się do Kluczkowic. Po zaparkowaniu auta na parkingu, udaliśmy się szlakiem na górę WDŻAR przez Wąwóz. Są tam stalowe drabinki, łańcuchy. Dla małych dzieci to dodatkowa atrakcja. Na górze są ławeczki i restauracja. Jak myśmy byli to zamknięte. Na szlaku tylko my.
Później wróciliśmy do Rabki i udaliśmy się do Parku Zdrojowego, gdzie tego dnia był zlot samochodów zabytkowych.
3.05.2019 pojechaliśmy do Kasiny Wielkiej. Zaparkowaliśmy nie w centrum tylko dużo wcześniej gdzie przebiega szlak czerwony. Nie ma tam parkingu ale jest miejsce żeby zaparkować na łące auto. Tego dnia lekko kropiło, gdy byliśmy na szczycie Lugoboszcz (953 m n.p.m) zaczął padać mocno deszcz. Na szczyt szliśmy około półtorej godziny.
Wróciliśmy do Rabki. Obok komisariatu policji na ul. Podhalańskiej, biegnie żółty szlak na uroczysko „Krzywoń”. Zaparkowaliśmy auto na parkingu przed uroczyskiem. Znajduje się tam niewielki bezpłatny parking. Na szlaku są miejsca na odpoczynek. Można zrobić pętelkę, i wychodzi się w tym samym miejscu na parking. Czasowo powinno to zająć około półtorej godziny.
Kolejnego dnia 4.05.2019 podjechaliśmy autem na ulicę Słoneczną, tam zaparkowaliśmy i udaliśmy się dalej na prawo, najpierw asfaltem a potem już drogą polną na Polczakówkę (Królewska Góra– 588 m n.p.pm.), gdzie znajduje się wieża widokowa. Nam zajęło to około 25 minut. Można też wejść od strony wyciągu narciarskiego „Polczakówka” znajdującego się w Rabce- Zarytym. Tamto podejście jest dość strome. Tym podejściem szliśmy kilka lat temu, teraz chcieliśmy iść innym szlakiem.
Popołudniu wybraliśmy się do bacówki na Maciejowej. Można podjechać autem na ul. Poniatowskiego i tam jest parę miejsc do zaparkowania. Tam prowadzi szlak na Maciejową. Tym szlakiem szliśmy kilka lat temu (najpierw dość stromo), teraz postanowiliśmy wejść z innej strony. Podjechaliśmy autem na ul. Gorczańską, biegnie tam szlak czerwony. Na tej ulicy jest ciężko z parkowaniem, ale jak ktoś ma szczęście to znajdzie wolne miejsce do parkowania. Bardzo malowniczy szlak.
7.07.2019 postanowiliśmy wybrać się do Jaworzna. Zaparkowaliśmy na ul. Jana II Sobieskiego. Znajduje się tam parking. Po wyjściu z auta , cofnęliśmy się i poszliśmy ul. Płetwonurków. Po około 5 minutach pojawiła się tabliczka, że na lewo znajduje się bacówka, ale my udaliśmy się jeszcze prosto a następnie w prawo. Aż po około 15 minutach spaceru weszliśmy do Parku Gródek, gdzie znajduje się Zbiornik Wydra. Później weszliśmy schodami na górę i skręciliśmy w lewo. Po drodze minęliśmy bacówkę Betlejem, gdzie znajdują się zwierzęta. Były tam m.in. kangurki, alpaki, kozy, osły, kuce. I tak robiąc pętlę, udaliśmy się do samochodu.
19.06.2019 pojechaliśmy do Srebrnej Góry. Po zaparkowaniu samochodu na parkingu wyruszyliśmy szlakiem pod górkę, jakieś 15 minut drogi, do kasy. Po drodze mijaliśmy tabliczki z zadaniami dla dzieci. W kasie, po zakupieniu biletu i oczekiwaniu na przewodnika weszliśmy na Twierdzę. Zwiedzanie trwało około 1 godzinę 15 minut.
Później pojechaliśmy do kwatery do Marianówki niedaleko Bystrzycy Kłodzkiej. Po rozpakowaniu pojechaliśmy do Miedzygórza zobaczyć zaporę wodną i …
wodospad Wilczki
Kolejnego dnia 20.06.2019 wczesnym rankiem udaliśmy się do Międzylesia, zobaczyć z zewnątrz Pałac.
I ruszyliśmy dalej w Czechy. A dokładnie Dolni Morava. Auto można zostawić na dole na parkingu, albo tak jak my, skrócić sobie drogę o pół godziny i podjechać autem wąską drogą wyżej Pod Klepackiem. W godzinach rannych nie powinno być problemu z wolnymi miejscami parkingowymi (zmieści się około 10 aut).
Najpierw ruszyliśmy stromo czerwonym szlakiem jakieś pół godziny, później idzie się w miarę prosto aż do rozwidlenia szlaków polsko – czeskich. I znowu w górę. Nam zajęło od parkingu na szczyt TRÓJMORSKI WIERCH około 1,30 minut. Na trójmorskim wierchu znajduje się wieża widokowa. Trasa w miarę łatwa, trudniejsze pierwsze strome podejście. Tomek ma tak, że im strome podejście to lepiej mu się idzie i szybciej wchodzi, hehe.
Po zejściu do auta, ruszyliśmy do Dolni Morava. Tam zaparkowaliśmy auto na bezpłatnym parkingu i udaliśmy się do kasy, a potem wyciągiem w górę, żeby zobaczyć wieżę – ścieżka w obłokach. Fajną atrakcją dla dzieci był tunel z siatki, którędy można wspiąć się piętro wyżej, oraz na samej górze siatka. Przed wyciągiem na dole jest kolejna atrakcja dla dzieci, zjeżdżalnia.
Kolejnego dnia 21.06.2019 pojechaliśmy w kierunku Stronie Śląskie – Wieś. Tam przy drodze, gdzie szlak zielony biegnie, zostawiliśmy auto i ruszyliśmy na PRZEŁĘCZ POD CHŁOPKIEM (nie ta w Tatrach 🙂 ). Trasa łatwa, nam zajęło około 40 minut.
Później pojechaliśmy do Radochów. Zaparkowaliśmy samochód i ruszyliśmy 1 km przez las , do jaskini radochowskiej. Zwiedzanie z przewodnikiem trwa około 40 minut. Dzieci od 3,5 roku mogą wejść. Warto ubrać wygodne obuwie i ciepłą bluzę. Dziecko w nagrodę za przejście jaskini dostaje oznakę nietoperza.
Później wróciliśmy do kwatery, i popołudniu ruszyliśmy na IGLICZNĄ. Można podjechać autem od strony miejscowości Szklary na samą górę. Tam znajduje się Sanktuarium Maria Śnieżna i schronisko.
22.06.2019 – kolejnego dnia pojechaliśmy na przełęcz Jaworową, znajdująca się pomiędzy Lądkiem Zdrój a Złotym Stokiem w górach złotych. Tam znajduje się miejsce do zaparkowania samochodu. Stąd wyruszyliśmy na szczyt JAWORNIK WIELKI (870 m n.p.m), gdzie znajduje się wieża widokowa. Niestety była mgła więc widoków nie było. Wejście na szczyt od parkingu zajęło nam około półtorej godziny.
Ruszyliśmy dalej autem, do Kamieńca Ząbkowskiego. Tam znajduje się pałac. Można zwiedzać w środku, my tym razem odpuściliśmy zwiedzanie.
23.06.2019 ostatni dzień naszego urlopu. Wcześnie rano po wykwaterowaniu, wyruszyliśmy do Lubominu (obok Wałbrzycha). Mieliśmy do przejechania około 85 km od naszej kwatery. Po dojechaniu do Lubomin, można zostawić auto na parkingu gdzie zaczynają się szlaki. Można sobie skrócić dojście na szczyt TRÓJGARB (778 m n.p.m) o pół godziny, żeby nie iść asfaltem i podjechać wąską drogą bliżej. Na samym końcu drogi jest duży parking płatny. Jeśli ktoś nie chce płacić to wcześniej jest miejsce na poboczu. Na Trójgarb prowadzą trzy szlaki. My wybraliśmy niebieski szlak. Trzeba uważać, żeby się nie poślizgnąć, bo po lewej stronie mamy przepaść. Na szczyt idzie się około pół godziny. Na szczycie 29.12.2018 została oficjalnie otwarta wieża widokowa. Po zdobyciu szczytu, tym razem wracaliśmy szlakiem żółtym.